Giełdy: Europa na plus, WIG20 na minusie
 Oceń wpis
   

Umiarkowane odczyty danych makro, dobry początek nowego tygodnia na rynkach akcji w Azji i w Europie oraz wyprzedaż ryzykownych aktywów na GPW – podsumowanie dnia.

Początek nowego tygodnia na azjatyckich rynkach zaczął się od publikacji umiarkowanych danych makroekonomicznych z japońskiej i chińskiej gospodarki. Odczyt indeksu Takan dla przemysłu opublikowany przez Bank Centralny w kraju Kwitnącej Wiśni odnotował za IIQ12 poziom minus 1,0 punktu wobec minus 4,0 punktów kwartał wcześniej oraz oczekiwań rynkowych na poziomie -4,0 punkty. Z kolei indeks Tankan dla usług w ostatnim kwartale ukształtował się na poziomie plus 8,0 punktów wobec 5,0 punktów w IQ12 i oczekiwań rynkowych na poziomie plus 7,0 punktów. Natomiast odczyt indeksu aktywności przemysłu przetwórczego dla chińskiej gospodarki przygotowany przez HSBC Holdings i Markit odnotował w czerwcu poziom 48,2 pkt. wobec 48,4 pkt. w maju i konsensie rynkowym na poziomie 48,9 punktów. Według szacunków chińskiego urzędu statystycznego, indeks PMI spadł w czerwcu do 50,2 pkt. wobec 50,4 pkt. w maju, głównie na wskutek spadku zamówień z zagranicy – ze Stanów i Europy. Jednakże pomimo braku znaczących impulsów do zakupu akcji, najważniejsze indeksy w Azji zdołały zakończył pierwszy dzień nowego tygodnia w stosunkowo dobrych nastrojach – co prawda japoński Nikkei225 spadł nieznacznie o 0,04 proc. do 9 003,48 pkt., to Hang Seng w Hong Kongu zyskał aż 2,19 proc. kształtując się na poziomie 19 441,46 pkt., natomiast Shanghai Composite Index wzrósł nieznacznie o 0,03 proc. do poziomu 2 226,11 punktów.

W dobrych nastrojach rozpoczął się również nowy tydzień na Starym Kontynencie, a echa entuzjazmu z piątkowej sesji po ustaleniach czwartkowego szczytu unijnego nie popsuły publikacje nie najlepszych danych makro z Eurolandu. Można także zauważyć, że część inwestorów już wyczekuje czwartkowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego i publikacji w bieżącym tygodniu danych fundamentalnych, głównie za Oceanu. Opublikowany dziś wskaźnik PMI dla niemieckiego przemysłu odnotował w czerwcu poziom 45 pkt. wobec 45,2 pkt. w maju oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 44,7 punktów. Indeks PMI dla Strefy Euro wyniósł za ostatni miesiąc 45,1 pkt. przy identycznym poziomie w maju oraz konsensusie rynkowym w wysokości 44,8 punktów. Zdecydowanie lepiej natomiast wypadł czerwcowy odczyt indeksu PMI dla brytyjskiego przemysłu, który wyniósł 48,6 pkt. wobec 45,9 pkt. w maju oraz prognozie rynkowej na poziomie 46,5 punktów. Pozytywnie zaskoczył również Baltic Dry Index (miara kosztu transportu morskiego na całym świecie dla suchych ładunków masowych), który wzrósł w ciągu tygodnia do 1 013 pkt. wobec 978 pkt. podczas ostatniego odczytu. W zdecydowanie gorszych nastrojach znajduje się z kolei rynek pracy w Eurolandzie, który według danych Eurostatu odnotował w maju najgorszy poziom od 1995 roku, kształtując stopę bezrobocia na poziomie 11,1 proc. (również zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi) wobec 11 proc. w kwietniu. Ostatecznie jednak, notowania na najważniejszych rynkach europejskich zakończyły dzień w kolorze zielonym – brytyjski FTSE100 wzrósł o 1,25 proc. do 5 640,64 pkt., niemiecki DAX wzbił się o 1,24 proc. do 6 496,08 pkt., natomiast francuski CAC40 o 1,36 proc. do wysokości 3 240,20 punktów.

Trendu europejskiego nie udało się utrzymać na warszawskim parkiecie, gdyż główny indeks blue chipów odnotował spadek o 0,90 proc. kształtując się na poziomie 2 254,86 punktów, przy nie wielkim obrocie 322 mln złotych. Z publikacji danych makro, na pierwszy plan wysuwa się odczyt wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu, który odnotował w czerwcu spadek do najniższego poziomu od 35 miesięcy, 48 pkt. wobec 48,9 pkt. w maju i poniżej oczekiwań rynkowych w wysokości 48,6 punktów. Natomiast według metodologii Eurostatu, stopa bezrobocia w naszym kraju wyniosła maju 9,9 proc., podobnie jak miało to miejsce miesiąc wcześniej. Z kolei z analizy akcji, najwięcej dały zarobić m.in. papiery Synthosu (+3,88%), Lotosu (+1,76%) czy TVN (+1,14%). Po drugiej stronie barykady znalazły się akcje m.in. banku handlowego (-3,47%), PGNiG (-2,65%), PEKAO (-2,64%), PKOBP (-2,46%) czy PZU (-2,40%).

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (1)
Giełdy: Nowy tydzień pod wpływem podaży akcji
 Oceń wpis
   

Europejskie problemy fiskalne ciągną najważniejsze azjatyckie i europejskie indeksy w kierunku południowym – podsumowanie dnia.

Początek nowego tygodnia na rynkach Dalekiego Wschodu zaczął się od spadków przede wszystkim pod wpływem pojawiających się niepokojących informacji z europejskiej gospodarki. Problemy na Starym Kontynencie odbijają się automatycznie na koniunkturze w krajach azjatyckich, gdzie według pierwszych prognoz instytucji finansowych m.in. popyt wewnętrzny w kraju Państwa Środka ma spaść o 1,0 proc. właśnie ze względu na kłopoty największego odbiorcy chińskich produktów. Dodając do tego dzisiejszy pusty kalendarz makroekonomiczny, najważniejsze azjatyckie rynki zakończyły dzień pod kreską – japoński indeks Nikkei225 spadł o 0,72 proc. do poziomu 8 734,62 pkt., indeks Hang Seng w Hong Kongu o 0,51 proc. do wysokości 18 897,45 pkt., natomiast Shanghai Composite Index stracił na zamknięciu 1,63 proc. kształtując się na poziomie 2 224,11 punktów.

W jeszcze gorszych nastrojach poniedziałkową sesję zakończyły główne indeksy na rynkach europejskich, a „zasługa” w tym kolejnych obaw o stan greckiej i hiszpańskiej gospodarki. Wydarzeniem dnia była jednak informacja o tym, ż hiszpański minister finansów w imieniu swojego rządu złożył oficjalną prośbę do Eurolandu o zasilenie hiszpańskich banków funduszami pomocowymi (prawdopodobnie sumą 100 mld euro) na ratowanie instytucji obciążonych toksycznymi aktywami, których znaczną cześć stanowią kredyty udzielone sektorowi nieruchomości. Wiadomość ta w sukurs z brakiem publikacji danych makroekonomicznych ze światowych gospodarek spowodowała wysoką przecenę na europejskich rynkach akcji – brytyjski FTSE100 spadł o 1,14 proc. do 5 450,65 pkt., niemiecki DAX spadło o 2,09 proc. do poziomu 6 132,39 pkt., natomiast francuski CAC40 stracił 2,24 proc. kształtując się na poziomie 3 021,64 punktów.

Nie lepiej wyglądała sytuacja na warszawskim parkiecie, gdzie główny indeks WIG20 zamknął się spadkiem o 1,51 proc. do poziomu 2 208,35 punktów. Wyprzedaż przez inwestorów ryzykownych papierów była konsekwencją ogólnoświatowych nastrojów na rynkach kapitałowych. Z analizy akcji w indeksie blue chipów, dały zarobić jedynie papiery JSW (+1,56%), TVN (+0,35%) oraz banku handlowego (+0,26%), z kolei największe spadki zanotowały m.in. akcje Bogdanki (-2,49%), banku BRE (-2,03%) oraz PGE (-2,03%).

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Wall Street: Sesja 2012 roku
 Oceń wpis
   

Największe jednodniowe wzrosty indeksów od blisko pół roku po zapowiedziach przedstawicieli banków centralnych - podsumowanie dnia.

Notowania indeksów na nowojorskim parkiecie odnotowały rekordowe wzrosty po wystąpieniach szefa EBC i członka Fed Johna Williamsa który stwierdził, że Rezerwa Federalna powinna reagować w celu wsparcia rynku pracy po ostatnich słabych publikacjach danych fundamentalnych. Automatycznie wśród inwestorów pojawiła się także nadzieja na możliwość dalszego luzowania polityki pieniężnej zarówno za Oceanem, w Europie jak i nawet w Chinach. Z publikacji dzisiejszych danych makroekonomicznych za Oceanem, według amerykańskiego Departamentu Pracy wydajność zatrudnionych w sektorze pozarolniczym spadła w IQ12 o 0,9 proc. wobec wzrostu o 1,2 proc. kwartał wcześniej oraz konsensusie rynkowym na poziomie -0,6 proc. k/k. Z kolei jednostkowe koszty pracy wzrosły w IQ o 1,3 proc. przy 2,7 proc. w IVQ11 oraz poniżej prognoz rynkowych na poziomie +2,1 proc. k/k.

Ponadto odnotowano wzrost indeksu wniosków o kredyt hipoteczny MBA o 1,3 proc. w tygodniu zakończonym 1 czerwca wobec spadku o 1,3 proc. tydzień wcześniej. Opublikowano także „Beżową Księgę” czyli raport dotyczący bieżącej sytuacji w amerykańskiej gospodarce oraz prognoz co do najbliższych decyzji Fed, zakładając utrzymanie się spokojnego wzrostu w gospodarce, aczkolwiek dynamika tego wzrostu w ostatnim miesiącu była umiarkowana.

Ostatecznie jednak pomimo mieszanych odbiorów z rynku pracy, środowa sesja na Wall Street dla indeksu Dow Jones i S&P500 była największym dziennym wzrostem od 20 grudnia zeszłego roku – Dow wzrósł o 2,37 proc. do 12 414,79 pkt., technologiczny NASDAQ o 2,40 proc. do poziomu 2 844,72 pkt., natomiast indeks szerokiego rynku zyskał 2,30 proc. kształtując się na poziomie 1 315,13 punktów. 

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Giełdy: Powrót optymizmu na rynkach
 Oceń wpis
   

Wysokie wzrosty indeksów w Azji i w Europie, warszawski WIG20 przebił poziom 2100 punktów - podsumowanie dnia.

Kolejny dzień notowań na najważniejszych rynkach Dalekiego Wschodu zakończył się w większości przypadków nad kreską. Zasługa w tym wczorajszych publikacji dobrych danych fundamentalnych z amerykańskiej gospodarki oraz zapewnień z krajów G7 o podjęciu szybkich kroków w celu walki z kryzysem finansowym w Eurolandzie. Z kolei dziś z danych makro opublikowanych w Azji, na uwagę zasługuje wzrost PKB Australii za IQ12 o 1,3 proc. k/k (wzrost o aż 4,3 proc. r/r) wobec wzrostu o 0,6 proc. kwartał wcześniej (wzrost o 2,3 proc. r/r) i konsensusu rynkowego na poziomie +0,5 proc. k/k (+3,2 proc. r/r). Ostatecznie japoński indeks Nikkei225 wzrósł o 1,81 proc. do 8 533,53 pkt., indeks Hang Seng w Hong Kongu o 1,43 proc. do wysokości 18 520,53 pkt., natomiast Shanghai Composite Index spadł nieznacznie o 0,10 proc. kształtując się na poziomie 2 309,55 punktów.

W jeszcze lepszych nastrojach zakończyły notowania indeksy na najważniejszych rynkach europejskich, a główne przyczyny leżały w podjętych zobowiązaniach G7 oraz po przemówieniu szefa EBC o gotowości do podęcia działań w momencie pogorszenia perspektyw w gospodarce Eurolandu. Swoje trzy grosze dołożyło również przemówienie szefa oddziału Fed w Atlancie o możliwości dalszego luzowania polityki monetarnej za Oceanem. Ze środowych publikacji danych makro w Europie, PKB w Strefie Euro w IQ12 pozostał bez zmian w ujęciu kwartalnym (spadek o 0,1 proc. r/r) wobec spadku o 0,3 proc. w IVQ11 (wzrost o 0,7 proc. r/r) i oczekiwań rynkowych na poziomie stagnacji. Mocny spadek zanotował niemiecki wskaźnik produkcji przemysłowej w kwietniu o 2,2 proc. m/m wobec wzrostu o 2,2 proc. w marcu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie -1,0 proc. w ujęciu miesięcznym. Ponadto Europejski Bank Centralny podjął decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 1,0 proc., co było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi, jednakże cześć inwestorów liczyła również na obniżkę stóp o 25 punktów bazowych. Ostatecznie po dwudniowej przerwie brytyjski FTSE100 wzrósł po pierwszej sesji obecnego tygodnia o 2,36 proc. do 5 384,11 pkt., niemiecki DAX zyskał 2,09 proc. do poziomu 6 093,99 pkt., natomiast francuski CAC40 o 2,42 proc. kształtując się na poziomie 3 058,44 punktów.

Zdecydowane odbicie dotarło również na warszawski parkiet wzbijając indeks blue chipów w kierunku północnym o 3,49 proc. do poziomu 2 110,91 pkt., głównie po dobrych nastrojach na Wall Street i w Azji. Z dzisiejszych informacji makroekonomicznych, Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła główną stopę procentową na niezmienionym poziomie 4,75 proc., co było akurat zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Natomiast z analizy akcji, najwięcej zyskały papiery m.in. PEKAO (+6,76%), PGE (+6,18%), PKOBP (+4,77%) czy Taurona (+3,33%). Z kolei pod kreską znalazły się wyłącznie akcje TVN notując spadek o 2,96 procent.

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Wall Street: Stopniowy wzrost popytu na akcję
 Oceń wpis
   

Dobre dane makroekonomiczne i zapewnienia z krajów G7 windują indeksy w kierunku północnym - podsumowanie dnia.

Wtorkowa sesja na nowojorskim parkiecie pomimo umiarkowanych nastrojów w początkowej fazie notowań, to końcówka dnia należała już do byków. Poza publikacją pozytywnych danych z amerykańskiej gospodarki, swoje trzy grosze dorzuciły informacje po telekonferencji najbogatszych krajów świata o zobowiązaniu się do jak najszybszego rozwiązania kryzysu w Eurolandzie. Z dzisiejszych danych makro z gospodarki USA, indeks ISM dla usług ukształtował się maju na poziomie 53,7 pkt. wobec 53,5 pkt. w kwietniu i oczekiwań rynkowych na poziomie 53,5 punktów. Z kolei indeks aktywności biznesowej w maju ukształtował się na poziomie 55,6 pkt. wobec 54,6 pkt. podczas wcześniejszego odczytu i powyżej oczekiwań rynkowych na poziomie 54,7 punktów.

Pomimo słabych danych fundamentalnych ze Strefy Euro, ostatecznie indeksy na Wall Street zdołały się wybić nad kreskę – Dow Jones wzrósł o 0,22 proc. do 12 127,95 pkt., technologiczny NASDAQ o 0,66 proc. do poziomu 2 778,11 pkt., natomiast indeks szerokiego rynku S&P500 zyskał 0,57 proc. kształtując się na poziomie 1 285,50 punktów.

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Giełdy: Inwestorzy z wiarą w G7
 Oceń wpis
   

Powrót byków na rynki Azji oraz przewaga niedźwiedzi w Europie po publikacji danych makroekonomicznych - podsumowanie dnia.

Po ostatnich dniach spadków na najważniejszych rynkach akcji Dalekiego Wschodu, wtorkowa sesja przyniosła odwrócenie trendu. Główna w tym zasługa wtorkowej konferencji telefonicznej ministrów finansów i prezesów banków centralnych z krajów G7 debatujących na temat kryzysu w Strefie Euro i pojawiających się nadziei wśród inwestorów na podjęcie przez nich kroków w celu stymulowania światowych gospodarek. Z dzisiejszych danych makro opublikowanych w Azji, indeks PMI dla usług w Państwie Środka ukształtował się w maju na poziomie 54,7 pkt. wobec 54,1 pkt. w kwietniu. Z kolei indeks PMI dla usług w Japonii wyniósł w maju 49,8 pkt. wobec 51,0 pkt. podczas wcześniejszego odczytu. Ostatecznie dzień na rynkach azjatyckich zamknął się jednak w kolorze zielonym – japoński Nikkei225 wzrósł o 1,04 proc. do 8 382,00 pkt., Hang Seng w Hong Kongu o 0,40 proc. do wysokości 18 259,03 pkt., natomiast Shanghai Composite Index zyskał 0,15 proc. kształtując się na poziomie 2 311,92 punktów.

Kolejny dzień w okrojonym składzie przebiegały notowania na rynku europejskim i po raz kolejny w mieszanych nastrojach. Nadziei na poprawę sytuacji nie dały nie najlepsze publikacje najnowszych danych makroekonomicznych oraz pojawiające się kolejne niepokojące informacje z Hiszpanii. Z dzisiejszych danych makro, niemiecki indeks PMI dla usług ukształtował się w maju na poziomie 51,8 pkt. wobec 52,2 pkt. w kwietniu oraz oczekiwań rynkowych również na poziomie 52,2 punktów. Indeks PMI dla usług we Włoszech wyniósł w maju 42,8 pkt. wobec 42,3 pkt. w kwietniu oraz konsensusie rynkowym na poziomie 42,0 punktów. Indeks PMI w usługach we Francji wyniósł w maju 45,1 pkt. wobec 45,2 pkt. w kwietniu i szacunków na poziomie 45,2 punkty. Zbiorowy indeks PMI dla usług w Eurolandzie ukształtował się w maju na poziomie 46,7 pkt. wobec 46,9 pkt. w kwietniu oraz prognozie 46,5 punktów. Ponadto, wskaźnik sprzedaży detalicznej w Strefie Euro w kwietniu spadł o 1,0 proc. m/m (-2,5 proc. r/r) wobec wzrostu o 0,3 proc. podczas wcześniejszego odczytu (-0,2 proc. r/r) i konsensusie rynkowym na poziomie -0,15 proc. m/m (-1,0 proc. r/r). Wskaźnik na zamówienia w niemieckim przemyśle spadł w kwietniu o 1,9 proc. m/m (-3,8 proc. r/r) wobec wzrostu o 3,2 proc. w marcu (-0,2 proc. r/r). Ostatecznie niemiecki indeks DAX zamknął się dziś stratą o 0,15 proc. do 5 969,40 pkt., natomiast francuski CAC40 wzrósł o 1,07 proc. do poziomu 2 986,10 punktów.

Słabe publikacje danych makro w Europie, oczekiwania na decyzje po telekonferencji państw G7 oraz obawy o stan całej branży budowlanej po złożeniu przez PBG i HBP wniosku do sądu o ogłoszenie upadłości układowej, spowodowały spadek najważniejszego warszawskiego indeksu WIG20 o 1,83 proc. do 2 039,72 pkt. przy obrotach na poziomie 316 mln złotych. Z dzisiejszej analizy akcji, zyskały jedynie papiery banku handlowego (+1,13%), JSW (+0,57%), Synthos (+0,37%) oraz Bogdanki (+0,09%). Z kolei najwięcej straciły akcje spółek m.in. GTC (-7,24%), PEKAO (-4,26%), TVN (-3,95%) czy ASSECO (-3,77%).

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Wall Street: Nieznaczna poprawa nastrojów
 Oceń wpis
   

Indeksy NASDAQ i S&P500 w kolorze zielonym przy ciągle słabych odczytach danych makroekonomicznych- podsumowanie dnia.

Początek tygodnia na nowojorskim parkiecie w porównaniu do piątkowego zamknięcia rozpoczął się od niewielkiego odbicia. Aczkolwiek w dalszym ciągu w centrum uwagi wśród inwestorów są obawy o stan kryzysu fiskalnego w Eurolandzie oraz coraz słabsze odczyty danych fundamentalnych z globalnej gospodarki. Z kolei z dzisiejszej publikacji danych makro za Oceanu, zamówienia w amerykańskim przemyśle spadły w kwietniu o 0,6 proc. m/m wobec spadku o 2,1 proc. w marcu, jednakże oczekiwania rynkowe były na poziomie plus 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Liczba zamówień na dobra bez środków transportu spadła w kwietniu o 0,9 proc. m/m wobec spadku o 1,3 proc. podczas wcześniejszego odczytu i konsensusu rynkowego na poziomie minus 0,6 proc. m/m. Z kolei zamówienia na dobra trwałego użytku w kwietniu odnotowały poziom zerowy wobec spadku o 3,7 proc. w marcu i poniżej prognozy rynkowej na poziomie +0,2 proc. m/m.

Ostatecznie jednak poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się w mieszanych nastrojach – Dow Jones stracił 0,14 proc. do poziomu 12 101,46 pkt., natomiast technologiczny NASDAQ wzrósł o 0,46 proc. do 2 760,01 pkt., a indeks szerokiego rynku S&P500 zyskał symbolicznie 0,01 proc. do poziomu 1 278,18 punktów.

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Giełdy: Na rynkach bez zmian…
 Oceń wpis
   

Spadki w Azji po danych z USA oraz okrojona sesja na rynkach europejskich - podsumowanie dnia.

Początek nowego tygodnia w Azji zaczął się od znaczących spadków po publikacji piątkowych danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. Dodając do tego nie najlepszą sytuację w innych znaczących gospodarkach globu, istnieją obawy o wyhamowanie światowej koniunktury. Obecnie oczy inwestorów są skierowane przede wszystkim na banki centralne m.in. za Oceanem, w Europie i w Chinach, z nadzieją na podjęcie kolejnych akcji stymulacyjnych w celu pobudzenia światowej gospodarki i uspokojenia rynków. Ponadto w poniedziałek premier Japonii ogłosił zmiany w rządzie, które mają pomóc w walce z kryzysem gospodarczym m.in. rosnącym zadłużeniem kraju. Ostatecznie przy pustym kalendarzu makroekonomicznym, japoński indeks Nikkei225 spadł o 1,71 proc. do 8 295,63 pkt., indeks Hang Seng w Hong Kongu stracił 2,01 proc. do poziomu 18 185,59 pkt., natomiast Shanghai Composite Index spadł o aż 2,73 proc. kształtując się na poziomie 2 308,55 punktów.

W okrojonym składzie (giełda w Londynie zamknięta z powodu „wiosennego święta bankowego”) i bez większych emocji przebiegały notowania na pozostałych najważniejszych rynkach europejskich. Z dzisiejszych danych makro w Europie, mieliśmy jedynie odczyt indeksu Setnix (grupa wskaźników obrazujących oczekiwania pośród 900 europejskich inwestorów finansowych) w Strefie Euro, który na czerwiec ukształtował się na poziomie minus 28,9 pkt. (najniższy poziom od maja 2009 roku), wobec minus 24,5 pkt. podczas wcześniejszego odczytu, jednakże powyżej oczekiwań rynkowych na poziomie minus 29,5 punktów. Przy braku innych impulsów do kupna ryzykownych aktywów, ostatecznie najważniejsze giełdy w Europie zakończyły dzień w umiarkowanych nastrojach – niemiecki indeks DAX stracił 1,19 proc. do poziomu 5 978,23 pkt., natomiast francuski CAC40 wzrósł o 0,14 proc. do wysokości 2 954,49 punktów.

Ciekawiej za to wyglądały notowania na warszawskiej giełdzie po publikacji będącej „hitem” dnia i prawdopodobnie najbliższych tygodni, o złożeniu przez zarządy powiązanych spółek PBG, Hydrobudowy oraz Aprivii wniosku o ogłoszenie upadłości układowej. Informacja ta znalazła swoje odzwierciedlenie w notowaniach papierów z indeksu blue chipów, m.in. akcji banków, które zaczęły tracić ze względu na zainwestowane w GK PBG miliony złotych. Ostatecznie jednak w końcówce dnia udało się wybić indeksowi WIG20 nad kreskę o 0,30 proc. do poziomu 2 077,76 punktów, aczkolwiek kolejny już raz przy słabych obrotach w wysokości 302 mln złotych. Z poniedziałkowej analiz akcji, pod kreską zakończyły dzień papiery PGE (-1,73%), PEKAO (-1,45%) oraz ASSECO (-0,14%), natomiast najwięcej dały zarobić m.in. akcje ukraińskiej spółki Kernel (+5,36%), TVN (+2,53% m.in. po podpisaniu umowy z Axel Springer o sprzedaży Grupy Onet po wyższej cenie niż oczekiwano) czy Synthosu (+1,89%).

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
Obawy o stan światowej gospodarki
 Oceń wpis
   

Za nami kolejny tydzień na rynkach akcji, który dla posiadaczy ryzykownych aktywów za Oceanem, po Europe i większość najważniejszych rynków w Azji, przyniósł straty. Szczególnie niepokoi sytuacja na Wall Street, gdzie mieliśmy do czynienia ze znaczącymi wyprzedażami akcji (m.in. w piątek indeksy straciły najwięcej w tym roku) po coraz słabszych publikacjach danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. A jeżeli spowolnienie koniunktury w USA staje się faktem, to kto ma być lokomotywą dla światowej gospodarki? Nie najlepiej dzieje się również w chińskiej gospodarce, a dodając do tego kryzys finansowych panujący w Strefie Euro, to obawy o powrót światowej recesji jest coraz większe. Na tle tych zawirowań dobrze w ujęciu tygodniowym wypadł warszawski indeks blue chipów, który dał zarobić inwestorom 1,7 procenta.

Wall Street: Gospodarka hamuje, czeka nas QE3?

Pierwsza sesja obecnego tygodnia na nowojorskim parkiecie rozpoczęła się we wtorek (w poniedziałek giełda była zamknięta z powodu „Dnia Pamięci” w USA) i pomimo słabych publikacjach danych fundamentalnych z amerykańskiej gospodarki, zdołała zakończyć dzień w dobrych nastrojach. Z wspomnianych danych makro, indeks S&P/Case – Shiller dla 20 największych metropolii w USA zanotował w marcu spadek o 2,6 proc. r/r wobec spadku o 3,5 proc. w lutym i oczekiwań rynkowych na poziomie -2,6 proc. w ujęciu rocznym. Indeks zaufania konsumentów Conference Board (ocena bieżących i oczekiwań w stosunku do przyszłych warunków ekonomicznych) zanotował w maju poziom 64,9 pkt. wobec 68,7 pkt. w kwietniu oraz konsensusu rynkowego na poziomie 70,0 punktów. Natomiast wskaźnik aktywności wytwórczej Dallas Fed (odzwierciedla oczekiwania kierownictwa na najbliższe sześć miesięcy) spadł w maju do minus 5,1 pkt. wobec minus 3,4 pkt. w kwietniu oraz poniżej konsensusu rynkowego na poziomie +3,0 punktów. Z kolei impulsem do kupna akcji dla inwertorów były m.in. zeszło weekendowe informacje o wynikach sondaży przedwyborczych w Grecji oraz wtorkowe spekulacje na temat możliwości podjęcia przez chiński rząd działań w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego. Z analiz akcji warto nadmienić, że po raz kolejny mocno potaniały papiery Facebooka (- 9,86%) notując na zamknięciu wysokość 28,82$ za akcję co oznaczało, że do wtorku papiery potaniały o ponad 20 proc. od ich niedawnego debiutu na Wall Street. W środę, notowania na nowojorskim parkiecie przebiegały w trendzie spadkowym, a główna uwaga inwestorów skierowana była ponownie na Stary Kontynent. Wyprzedaż akcji była następstwem coraz większych trudności w hiszpańskim sektorze bankowym, wzrostem rentowności hiszpańskich obligacji oraz kolejnych informacjach o rosnącej popularności wśród greckiej partii sprzeciwiającej się kontynuowaniu polityki oszczędnościowej. W sukurs inwestorom nie przyszły również odczyty danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki, gdyż według Stowarzyszenia Pośredników w Handlu Nieruchomościami indeks podpisanych umów kupna domów przez Amerykanów w kwietniu odnotował spadek o 5,5 proc. w ujęciu miesięcznym wobec wzrostu o 4,1 proc. m/m w marcu oraz konsensusu rynkowego na poziomie +0,1 proc. m/m. Natomiast indeks wniosków o kredyt hipoteczny MBA w USA spadł o 1,3 proc. w tygodniu zakończonym 25 maja b.r. wobec wzrostu o 3,8 proc. podczas wcześniejszego odczytu. W czwartek, notowania na nowojorskim pakiecie przebiegały przede wszystkim pod wpływem doniesień z amerykańskiej gospodarki. Z opublikowanych danych makro, według Departamentu Handlu USA produkt krajowy brutto w IQ12 wzrósł o 1,9 proc. w ujęciu zanualizowanym wobec wzrostu o 3,0 proc. w IVQ11 oraz prognozie rynkowej na poziomie +1,9 procent. Według Instytutu Zarządzania Podażą, indeks Chicago PMI obrazujący zmiany aktywności gospodarczej sektora wytwórczego w rejonie Chicago będącego jednym z największych okręgów przemysłowych na świecie, ukształtował się w maju na poziomie 52,7 pkt. (najniższy poziom od września 2009 roku) wobec 56,2 pkt. w kwietniu oraz konsensusie rynkowym na poziomie 56,5 punktów. Raport ADP przedstawiający szacunkową zmianę zatrudnienia w USA w sektorze prywatnym (poza rolnictwem) wyniósł w maju 133 tys. wobec identycznego poziomu miesiąc wcześniej oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 148 tysięcy. Z kolei amerykański Departament Pracy poinformował, że liczba osób ubiegających po raz pierwszy w życiu o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła w ubiegłym tygodniu 383 tys. wobec 373 tys. podczas wcześniejszego odczytu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 370 tysięcy. Liczba bezrobotnych pobierających zasiłek wyniosła 3,242 mln osób w tygodniu zakończonym 19 maja wobec 3,206 mln podczas wcześniejszego odczytu i konsensusie rynkowym na poziomie 3,250 mln osób. Ponadto z raportu opublikowanego przez firmę Challenger, Gray & Christmas Inc. wynikało, że liczba zapowiadanych zwolnień pracowników za Oceanem wzrosła w maju o 66,7 proc. r/r (najwyższy wzrost od 8 miesięcy) wobec kwietniowego wzrostu o 11,2 procent. W ciągu sesji nastroje inwestorom poprawiły nieco doniesienia o pozytywnych wynikach sondażu przedwyborczego z Grecji oraz spekulacji o możliwości wparcia hiszpańskiej gospodarki przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, co później zostało jednak zdementowane przez sam MFW. W piątek, początek nowego miesiąca zaczął się od mocnego szoku w Stanach Zjednoczonych po publikacji najnowszych danych dotyczących amerykańskiego rynku pracy. Informacje te już zostały wykorzystane przez Republikanów przeciwko Obamie w roku wyborczym, zarzucając prezydentowi doprowadzenie gospodarki do kiepskiego stanu. Swoje trzy grosze do wyprzedaży akcji dorzuciły także słabe dane m.in. z Chin, Indii, Brazylii oraz z krajów Strefy Euro (m.in. poziom bezrobocia jest najwyższy od 1995 roku). Z piątkowych publikacji danych makro za Oceanu, stopa bezrobocia odnotowała w maju wzrost o 0,1 proc. m/m do 8,2 proc. i wobec konsensusu rynkowego na poziomie 8,1 procent. Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, obejmująca zmianę ilość pracowników zatrudnionych w sektorze prywatnym i w instytucjach rządowych w maju wzrosła jedynie o 69 tys. wobec wzrostu o 77 tys. w kwietniu i zdecydowanie poniżej prognoz rynkowych na poziomie 150 tysięcy. Z kolei zmiana zatrudnienia w sektorze prywatnym wzrosła w maju o 82 tys. wobec 87 tys. w kwietniu i konsensusie rynkowym na poziomie 160 tysięcy. Indeks PMI dla amerykańskiego przemysłu wyniósł w maju 54,0 pkt. wobec 56,0 pkt. w kwietniu i oczekiwań rynkowych na poziomie 53,9 punktów. Odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora produkcyjnego przygotowany przez Instytut Zarządzania Podażą wyniósł w maju 53,5 pkt. wobec 54,8 pkt. w kwietniu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 53,9 punktów. Ponadto w kwietniu dochody amerykanów wzrosły jednie o 0,2 proc. m/m wobec wzrostu o 0,4 proc. w marcu i konsensusie rynkowym na poziomie 0,3 proc. m/m. Tymczasem wydatki amerykanów w kwietniu wzrosły o 0,3 proc. m/m wobec wzrostu o 0,2 proc. i prognozie rynkowej na poziomie +0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Według informacji amerykańskiego Departamentu Handlu, wydatki poniesione na inwestycje budowlane w sektorze prywatnym i publicznym wzrosły w kwietniu o 0,3 proc. m/m wobec wzrostu o 0,3 proc. w marcu oraz prognozie rynkowej na poziomie 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym. Ostatecznie w ujęciu tygodniowym indeks Dow Jones stracił 2,7 proc., technologiczny NASDAQ spadł o 3,2 proc., natomiast indeks szerokiego rynku S&P500 stracił 3,0 procent.

Unia Europejska: Hiszpania i Grecja solą w oku inwestorów

Wiadomo było, że ze względu na zamknięte poniedziałkowe notowania za Oceanem, aktywność na europejskich rynkach akcji będzie spokojna przy niewielkiej aktywności graczy. Początek dnia rozpoczął się optymistycznie po zeszło weekendowych informacjach z Aten, jednakże ostatecznie nastroje zostały popsute informacjami z rynku długu. Problemy hiszpańskich banków, kolejne próby ich dokapitalizowania i wzrost rentowności obligacji w połączeniu z narastającą biernością EBC (nie skupuje od jakiegoś czasu obligacji krajów najbardziej zadłużonych), powoduje wśród inwestorów kolejne obawy o stan kryzysu finansowego w Strefie Euro. Z opublikowanych danych makro, Baltic Dry Index który mierzy koszt transportu morskiego na całym świecie dla suchych ładunków masowych, w poniedziałek 28 maja wyniósł 1.012 pkt. wobec 1.141 pkt. podczas poniedziałkowego odczytu tydzień temu. We wtorek, w trendzie wzrostowym znalazły się najważniejsze europejskie indeksy, którym nie zaszkodziły nawet publikacje słabych danych makro z amerykańskiej gospodarki. Z wtorkowych danych makro na uwagę zasługuje kwietniowy spadek sprzedaży detalicznej w Hiszpanii o 9,8 proc. r/r (najgorszy wynik od 2003 roku) wobec spadku o 3,8 proc. w marcu i oczekiwań rynkowych na poziomie -6,3 procent. Z kolei Włochy sprzedały na aukcji bony o wartości 8,5 mld euro przy średniej rentowności 183-dniowych papierów na poziomie 2,104 proc. wobec 1,772 proc. z poprzedniej aukcji. W środę, jeszcze większe spadki dotknęły europejskie rynki głównie w obawie o stan hiszpańskiej gospodarki. Z danych makro ze Strefy Euro, indeks nastojów w gospodarce w maju odnotował poziom 90,6 pkt. wobec 92,9 pkt. w kwietniu oraz konsensusie rynkowym na poziomie 91,9 punktów. Indeks zaufania konsumentów wyniósł w maju minus 19,3 pkt. wobec minus 19,9 pkt. podczas wcześniejszego odczytu oraz prognozie rynkowej na poziomie minus 19,2 punkty. Indeks nastrojów pośród producentów w maju odnotował poziom minus 11,3 pkt. wobec minus 9,0 pkt. w kwietniu oraz prognozie minus 10,2 punktów. Indeks nastrojów w usługach wyniósł w maju minus 4,9 pkt. wobec minus 2,4 pkt. w kwietniu i konsensusie rynkowym minus 2,8 punktów. Indeks nastrojów w biznesie wyniósł w maju minus 0,77 pkt. wobec minus 0,51 pkt. w kwietniu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie minus 0,65 punktów. Natomiast ze szwajcarskiej gospodarki, odczyt indeksu Instytutu KOF pokazującego możliwe wyniki gospodarki w okresie najbliższych sześciu miesięcy odnotował w maju poziom 0,81 pkt. wobec 0,43 pkt. w kwietniu i oczekiwań rynkowych w wysokości 0,48 punktów. Ponadto, Włochy sprzedały na aukcji obligacje zapadające w 2017 za 3,391 mld euro przy rentowności 5,66 proc. (4,86% podczas wcześniejszej sprzedaży) oraz papiery z terminem wykupu w 2022 r. o wartości 2,341 mld euro przy rentowności 6,03 proc. (5,84% podczas wcześniejszej sprzedaży). Rekordowy wzrost odnotowały hiszpańskie CDS-y do poziomu 573 pkt., ze względu na obawy o sektor bankowy w tym kraju Półwyspu Liberyjskiego. W czwartek, notowania w Europie przebiegał przy niewielkich wzrostach po publikacji danych makro z Niemiec i kolejnego greckiego sondażu wskazującego na zwycięstwo w wyborach Nowej Demokracji. Wyniki te zostały jednak w ostateczności w części zniwelowane przez publikacje słabych danych fundamentalnych za Oceanu. Z danych makro w Europie, stopa bezrobocia w Niemczech według Federalnego Urzędu Pracy po uwzględnieniu czynników sezonowych spadła w maju do najniższego poziomu od 20 lat, 6,7 proc. wobec 6,8 proc. w podczas wcześniejszego odczytu i oczekiwań rynkowych na poziomie 6,8 procent. Wskaźnik sprzedaży detalicznej u naszego zachodniego sąsiada odnotował w kwietniu wzrost o 0,6 proc. m/m (spadek o 3,8 proc. r/r) wobec wzrostu o 1,6 proc. w marcu (wzrost o 3,2 proc. r/r) i konsensusie rynkowym na poziomie +0,0 proc. m/m (+0,2 proc.r/r). Indeks cen nieruchomości Nationwide w Wielkiej Brytanii odnotował w maju wzrost o 0,3 proc. m/m wobec spadku o 0,3 proc. w kwietniu i prognozie rynkowej na poziomie +0,2 proc. m/m. We Francji wydatki konsumentów wzrosły w kwietniu o 0,4 proc. r/r (wzrost o 0,6 proc. m/m) wobec spadku o 2,0 proc. r/r (spadek o 2,6 proc. m/m) w marcu oraz oczekiwaniom rynkowym na poziomie 0,4 proc. w ujęciu rocznym (wzrost o 0,5 proc. m/m). Ponadto, szwajcarska gospodarka rozwijała się w IQ12 w tempie 2,0 proc. r/r (wzrost o 0,7 proc. kw/kw) wobec identycznego wzrostu podczas wcześniejszego odczytu (wzrost o 0,5 proc. kw/kw) i oczekiwań rynkowych na poziomie +0,9 proc. r/r (+0,0 proc. kw/kw). Piątkowa sesja i zarazem pierwszy dzień czerwca dla europejskich rynków akcji po publikacji danych fundamentalnych ze światowych gospodarek można zaliczyć do bardzo nieudanych. Z danych makro, indeks PMI dla niemieckiego przemysłu odnotował w maju poziom 45,2 pkt. wobec 46,2 pkt. w kwietniu i oczekiwań rynkowych na poziomie 45,0 pkt., jednakże w dalszym ciągu znajduje się poniżej 50,0 pkt. co oznacza spadek aktywności sektora przemysłowego. Odczyt indeksu PMI dla brytyjskiego przemysłu ukształtował się w maju na poziomie 45,9 pkt., wobec 50,2 pkt. podczas wcześniejszego odczytu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 49,8 punktów. Z kolei zbiorczy odczyt wskaźnika PMI dla całej Strefy Euro odnotował w zeszłym miesiącu poziom 45,1 pkt. wobec 45,9 pkt. w kwietniu oraz konsensusie rynkowym na poziomie 45,0 punktów. W dalszym ciągu bez zmian w porównaniu do wcześniejszego odczytu pozostaje stopa bezrobocia w Eurolandzie utrzymująca się na poziomie 11,0 proc., co akurat było zgodne z oczekiwaniami rynkowymi. Nie lepiej dzieje się także w szwajcarskiej gospodarce, gdyż wskaźnik sprzedaży detalicznej odnotował w kwietniu spadek o 1,7 proc. m/m (+0,1 proc. r/r) wobec wzrostu o 3,1 proc. w marcu (+4,7 proc. r/r) oraz prognoz wzrostu o 3,0 proc. w ujęciu rocznym. Indeks PMI dla szwajcarskiego przemysłu ukształtował się w maju na poziomie 45,4 pkt. wobec 46,9 pkt. w kwietniu i oczekiwaniom 46,4 punktów. Ostatecznie w ujęciu tygodniowym brytyjski indeks FTSE100 spadł o 1,7 proc., niemiecki DAX o aż 4,6 proc., natomiast francuski CAC40 stracił 3,2 procent.

Warszawa: Udany tydzień WIG20 na tle globalnych indeksów

Początek tygodnia dla najważniejsze polskiego indeksu zaczął się od wzrostów pomimo słabych nastrojów w Europie oraz zamknięciu giełdy na Wall Street. Z poniedziałkowej analizy akcji, na plusie znalazły się papiery m.in. spółki PGE (+3,79%), KGHM (+2,28%), ASSECO (+1,86%) czy PZU (+1,34%). Z kolei największe straty poniosły akcje m.in. spółki Synthos (-3,83%), Boryszewa (-1,67%), JSW (-1,47%), BRE (-1,45%) czy Bogdanki (-1,25%). Wtorkowe notowania przyniosły kolejną sesję nad kreską, jednakże kolejny już raz przy niskich obrotach. Z opublikowanych danych makro z polskiej gospodarki, według instytutu BIEC wskaźnik wyprzedzający koniunktury (informuje z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce) spadł w maju o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym. Z kolei z wtorkowej analizy akcji, najwięcej dały zarobić papiery m.in. ukraińskiej spółki Kernel (+5,79%), PEKAO (+4,16%), ASSECO (+3,39%) czy JSW (+3,31%). Natomiast na czerwono zakończyły notowania akcje spółek TVN (-1,08%) i TPSA (-0,74%). W środę, w indeksie blue chipów mieliśmy do czynienia z odwróceniem trendu, aczkolwiek na plus należy dodać znaczący wzrost obrotów w porównaniu do wcześniejszych sesji, ponad 700 mln złotych. Z środowej analizy akcji, nad kreskę wybiły się jedynie akcje spółki KGHM (+2,12%), natomiast najwięcej straciły papiery spółek m.in. Lotosu (-6,28%), Bogdanki (-3,31%), TVN (-2,79%) czy Synthosu (-2,65%). Ponadto, walne zgromadzenie PGE zdecydowało o wypłacie dywidendy 1,83 zł na akcję (zarząd rekomendował 1,32 zł na papier) co daje 75 proc. z ubiegłego jednostkowego zysku netto. Natomiast akcjonariusze PZU zgodzili się na wypłatę dywidendy z zysku za 2011 r. na poziomie 22,34 zł na akcję (zarząd rekomendował 20,3 zł na papier). Z danych makro z polskiej gospodarki, według Komisji Europejskiej wzrost PKB w Polsce w latach 2014-2015 ma wynieść średnio 3,5 proc. przy stopie bezrobocia na poziomie około 8,25 procent (liczonej według europejskiej metodologii). W czwartek, w zdecydowanie w lepszych nastrojach zakończyły się notowania w warszawskim indeksie WIG20 w stosunku do rynków na Zachodzie, który dzięki fixingowi i wysokim obrotom zdołał wybić się nad kreskę. Z publikacji danych makro z gospodarki, wzrost gospodarczy w Polsce za pierwsze trzy miesiące tego roku odnotował +3,5 proc. r/r wobec wzrostu o 4,3 proc. w IVQ11 oraz oczekiwań rynkowych na poziomie +3,5 proc. r/r. Z kolei według prognoz Ministerstwa Gospodarki, w IIQ12 PKB w Polsce przekroczy również poziom 3,0 procent. Z czwartkowej analizy akcji, najwięcej dały zarobić m.in. papiery spółki Asseco (+4,49%), banku handlowego (+4,11%), ukraińskiej spółki Kernel (+3,70%) czy GTC (+3,58%). Z kolei największe spadki odnotowały akcje spółki JSW (-2,96%), Orlenu (-2,92%) oraz Synthosu (-2,73%). Ponadto walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki JSW podjęło decyzje o przyznaniu kwoty 632 mln zł na wypłatę dywidendy z wypracowanego zysku netto za 2011, co daje 5,38 zł na akcję. W piątek, podobnie jak na rynkach Europy Zachodniej i w Azji indeks WIG20 zakończył sesje pod kreską po publikacji słabych danych fundamentalnych ze światowej gospodarki. Z analizy akcji w ostatnim dniu bieżącego tygodnia, jedyną spółką która dała zarobić inwestorom, były to akcje TPSA (+1,06%), natomiast najwięcej stracili posiadacze papierów m.in. dwóch banków: handlowego (-3,74%) i BRE (-3,51%) oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej (-3,11%). Z publikacji danych makro z Polski, wskaźnik PMI dla polskiego sektora przemysłowego wyniósł w maju 48,9 pkt. wobec 49,2 pkt. w kwietniu, jednakże powyżej prognoz rynkowych w wysokości 48,6 punktów. Ostatecznie jednak w ujęciu tygodniowym warszawski indeks WIG20 wzrósł o 1,7 proc., co patrząc na tle reszty najważniejszych światowych indeksów jest wynikiem zadawalającym. 

Azja: W oczekiwaniu na chiński pakiet pomocowy

Początek tygodnia na Dalekim Wschodzie zaczął się od wzrostów indeksów, a impulsy do kupna akcji dały opublikowane w zeszłą sobotę sondaże przedwyborcze w kraju Hellady (wybory odbędą się 17 czerwca b.r.) z których to wynikało, że na prowadzeniu znajduje się konserwatywna partia Nowa Demokracja popierająca wynegocjowany z Unią Europejską i MFW plan oszczędnościowy w zamian za udzielaną pomoc finansową. Drugie miejsce zajęła natomiast lewicowa koalicja SYRIZA, która z kolei chce zniesienia narzuconych wcześniej przez międzynarodowe organizacje restrykcji budżetowych, dążąc jednocześnie do pozostawienia Grecji w Unii Walutowej. We wtorek, notowania indeksów w Azji przebiegały pod wpływem kolejnych doniesień o możliwości podjęcia przez władze w Pekinie kroków w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego przy pomocy 2 bln juanów. Natomiast z opublikowanych danych makro, stopa bezrobocia w Japonii w kwietniu odnotowała wzrost o 4,6 proc. wobec 4,5 proc. w marcu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 4,5 procent. Sprzedaż detaliczna w kraju Kwitnącej Wiśni odniosła wzrost w kwietniu o 5,8 proc. r/r wobec 10,3 proc. w marcu oraz konsensusu rynkowego na poziomie 6,3 proc. w ujęciu rocznym. Natomiast wydatki japońskich gospodarstw domowych wzrosły o 2,6 proc. r/r przy 3,4 proc. podczas wcześniejszego odczytu i prognozie rynkowej na poziomie 2,3 proc. r/r. W środę, spadki na rynkach azjatyckich były pokłosiem obaw o stan hiszpańskiej gospodarki i jej systemu bankowego oraz publikacji komunikatu w Chinach, że tamtejsze władze nie planują znaczącego wzrostu wydatków publicznych w celu dalszego rozruszania gospodarki. Także według zapowiedzi z Państwa Środka wynika, że wysiłki na rzecz stabilizacji koniunktury nie będą już miały podobnego charakteru jak to miało miejsce na przestrzeni ostatnich lat co nie oznacza, że nie będą podjęte żadne kroki w celu dalszej stymulacji. W czwartek, notowania najważniejszych indeksów na Dalekim Wschodzie przebiegały pod wpływem kolejnych obaw o stan europejskiej gospodarki. Rynkom azjatyckim nie pomogły również publikacje nie najlepszych danych z japońskiej gospodarki, gdyż według ministerstwa Gospodarki, Handlu i Przemysłu, odczyt wskaźnika produkcji przemysłowej za kwiecień odnotował wzrost jedynie o 0,2 proc. m/m wobec wzrostu o 1,3 proc. w marcu i poniżej konsensusu rynkowego na poziomie 0,5 proc. m/m. W ujęciu rocznym kwietniowy wzrost był na poziomie 13,4 proc. wobec 14,2 proc. w marcu i oczekiwań rynkowych w wysokości +13,7 proc. rok do roku. Jednakże liczba rozpoczętych budów domów w kraju Kwitnącej Wiśni w wzrosła w kwietniu o 10,30 proc. ujęciu rocznym wobec wzrostu o 5,0 proc. podczas wcześniejszego odczytu i oczekiwań rynkowych na poziomie +6,0 procent. W piątek, nowy miesiąc na azjatyckich parkietach zaczął się od kontynuacji trendu spadkowego z ostatnich dni. Kolejny dzień wyprzedaży ryzykownych aktywów było skutkiem kiepskich nastrojów za Oceanem po publikacjach danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. Rynkom na Dalekim Wschodzie nie pomogły również piątkowe odczyty danych makro z chińskiej gospodarki. Wskaźnik PMI określający koniunkturę w przemyśle w Państwie Środka przygotowany przez HSBC i Markit Economics wyniósł w maju 48,4 pkt. wobec 49,3 pkt. w kwietniu oraz poniżej oczekiwań rynkowych na poziomie 48,7 punktów. Z kolei według chińskiego biura statystycznego i Federacji Logistyki, indeks PMI w maju wyniósł 50,4 pkt. wobec 53,3 pkt. w kwietniu i konsensusu rynkowego na poziomie 52,2 punktów. Ostatecznie w ujęciu tygodniowym japoński indeks Nikke225 spadł o 1,6 proc., indeks Hang Seng w Hong Kongu stracił 0,8 proc., natomiast Shanghai Composite Index wzrósł t/t o 1,7 procent.

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/ireneusz_wieczorek,20,1240002502

Komentarze (0)
Wall Street: Najgorsza sesja w 2012 roku
 Oceń wpis
   

Istne tąpnięcie indeksów na nowojorskim parkiecie po kolejnej porcji kiepskich danych makro z amerykańskiej i światowej gospodarki - podsumowanie dnia.

Początek nowego miesiąca zaczął się od mocnego szoku w Stanach Zjednoczonych po publikacji najnowszych danych dotyczących amerykańskiego rynku pracy. Informacje te już zostały wykorzystane przez Republikanów przeciwko Obamie w roku wyborczym zarzucając prezydentowi doprowadzenie gospodarki do kiepskiego stanu. Swoje trzy grosze do wyprzedaży akcji dorzuciły także słabe dane m.in. z Chin, Indii, Brazylii oraz z krajów Strefy Euro (m.in. poziom bezrobocia jest najwyższy od 1995 roku).

Z piątkowych danych makro za Oceanu, stopa bezrobocia odnotowała w maju wzrost o 0,1 proc. m/m do 8,2 proc. i wobec konsensusu rynkowego na poziomie 8,1 procent. Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, obejmująca zmianę ilość pracowników zatrudnionych w sektorze prywatnym i w instytucjach rządowych w maju wzrosła jedynie o 69 tys. wobec wzrostu o 77 tys. w kwietniu i zdecydowanie poniżej prognoz rynkowych na poziomie 150 tysięcy. Z kolei zmiana zatrudnienia w sektorze prywatnym wzrosła w maju o 82 tys. wobec 87 tys. w kwietniu i konsensusie rynkowym na poziomie 160 tysięcy. Indeks PMI dla amerykańskiego przemysłu wyniósł w maju 54,0 pkt. wobec 56,0 pkt. w kwietniu i oczekiwań rynkowych na poziomie 53,9 punktów. Odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora produkcyjnego przygotowany przez Instytut Zarządzania Podażą wyniósł w maju 53,5 pkt. wobec 54,8 pkt. w kwietniu oraz oczekiwań rynkowych na poziomie 53,9 punktów. Ponadto w kwietniu dochody amerykanów wzrosły jednie o 0,2 proc. m/m wobec wzrostu o 0,4 proc. w marcu i konsensusie rynkowym na poziomie 0,3 proc. m/m. Tymczasem wydatki amerykanów w kwietniu wzrosły o 0,3 proc. m/m wobec wzrostu o 0,2 proc. i prognozie rynkowej na poziomie +0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Według informacji amerykańskiego Departamentu Handlu, wydatki poniesione na inwestycje budowlane w sektorze prywatnym i publicznym wzrosły w kwietniu o 0,3 proc. m/m wobec wzrostu o 0,3 proc. w marcu oraz prognozie rynkowej na poziomie 0,4 proc. w ujęciu miesięcznym.

Po największych spadkach od 141 sesji na Wall Street, indeks Dow Jones zanurkował o 2,22 proc. do 12 118,57 pkt., technologiczny NASDAQ stracił 2,82 proc. do 2 747,48 pkt., natomiast indeks szerokiego rynku S&P500 spadł o 2,46 proc. kształtując się na poziomie 1 278,04 punktów.

Pierwotnie tekst został opublikowany na stronie http://www.mojeopinie.pl/biznes_informacje,25,1308

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze komentarze
2015-02-13 10:07
wispawel12:
Giełdy: Europa na plus, WIG20 na minusie
Nie czekaj przyjmij pomocną dłoń! Uległeś wypadkowi?Doznałeś obrażeń?Nie czekaj zgłoś się[...]
2013-10-20 23:43
rtvagd.net:
Analiza makroekonomiczna amerykańskiej gospodarki
fajny blog
2013-04-01 18:45
chwilowka:
Narodowy Bank Szwajcarii w obronie franka
Poradzili sobie dość dobrze.
O mnie
Ireneusz Wieczorek
Analityk finansowo - giełdowy