Wall Street: Indeksy w trendzie spadkowym
 Oceń wpis
   

Piątkowa sesja na parkiecie w Nowym Jorku przebiegała pod dyktando danych makroekonomicznych dotyczącego głównie odczytu poziomu amerykańskiego produktu krajowego brutto. Wzrost w IVQ 2011 o +2,8 proc., przy +1,8 proc. w trzecim kwartale okazało się jednak wynikiem poniżej oczekiwań dla inwestorów – rynek liczył na wzrost 3,0 proc. kw/kw. Z kolei w ujęciu rocznym, amerykański PKB wzrósł o +1,7 proc. przy wzroście o +3,0 proc. za rok 2010. Można przypuszczać, że ostatnia decyzja Fedu o pozostawieniu stóp procentowych na niskim poziomie przez kolejne lata była podyktowana zapowiadanym słabym odczytem PKB. Pomimo zapewnień Rezerwy Federalnej, dla inwestorów w dalszym ciągu utrzymujące się wysokie bezrobocie, niski poziom konsumpcji wewnętrznej (wzrost o jedynie 2,0, przy 1,7 proc. za IIIQ 11 i oczekiwaniach 2,4 proc.) proc. przy równoczesnym słabym tempie wzrostu wydatków spółek (jedynie 1,7 proc. w grudniu) powoduje, że wciąż istnieje wiele wyzwań i zagrożeń przez gospodarką na najbliższe kwartały. Z piątkowych informacji ze spółek – m.in. wynikami kwartalnymi rozczarował Ford Motor Co., który zanotował niższe zyski (13,6 mld$ w IVQ, z czego 12,4 mld to jednorazowe zdarzenie, przy 190 mln$ rok wcześniej) ze względu na słabszą sprzedaż w Europie oraz w wskutek problemów w dostawie części wywołanych powodzią w Tajlandii. Również spółka z sektora naftowego Chevron Corp przedstawiła wyniki przychodów i zysków poniżeń oczekiwań rynkowych spowodowane mniejszą produkcją gazu i ropy. Godne uwagi jest również obcięcie przez Fitch ratingu Włoch, Hiszpanii. Belgii, Cypru i Słowenii. Ostatecznie indeks Dow Jones zakończył piątkową sesje spadkiem o -0,58 proc. (do 12 660,46 pkt.), S&P 500 o -0,16 proc. (do 1 316,33 pkt.), natomiast nad kreską zakończył notowania indeks NASDAQ o +0,40 proc. do wysokości 2 816,55 pkt.

Komentarze (0)
Giełdy: Słaba końcówka tygodnia
 Oceń wpis
   

Dzisiejsze sesje w Azji i na Starym Kontynencie przebiegały w większości przypadków pod dyktando niedźwiedzi. Inwestorzy oczekiwali dzisiejszej publikacji danych o poziomie amerykańskiego PKB za IVQ 2011, który pomimo wzrostu rozczarował rynek (ze względu na jego strukturę) – wzrost o jedynie 2,8 proc. (oczekiwano 3,0 proc.). W Polsce wydarzeniem dnia i miłą niespodzianką jest wzrost PKB za 2011 r. o 4,3 proc., powyżej oczekiwań rynkowych. Piątkowy przegląd notowań na giełdach rozpoczniemy jednak od rynku azjatyckiego, który w ostateczności przebiegał w różnych kierunkach – kolejny już dzień na minusie kończy indeks Nikkei 225 (spadek o -0,09 proc. do poziomu 8 841,22 pkt.), który pomimo dobrych danych z japońskiej gospodarki o wzroście sprzedaży detalicznej w grudniu o 2,5 proc. w ujęciu rocznym (rynek oczekiwał 2,1 proc.), nie był wystarczającym powodem do zakupu akcji. Lepiej było w Hong Kongu – druga sesja w tym skróconym tygodniu kończy się wzrostem indeksu Hang Seng o +0,31 proc. do wysokości 20 501,67 punktów. Pomimo porannych wzrostów także tydzień w gorszych nastrojach kończą najważniejsze rynki europejskie po informacjach za Oceanu – brytyjski FTSE 100 spadł o -1,07 proc. (do poziomu 5 733,45 pkt.), francuski CAC40 o -1,32 proc. (do 3 318,76 pkt.), natomiast niemiecki DAX o -0,43 proc. do wysokości 6 511,98 punktów. Ponieważ nastroje te nie przeniosły się na warszawski parkiet, główny indeks WIG20 kończy tydzień roboczy na niewielkim wzroście o +0,04 proc. do wysokości 2 306,37 punktów, po części również w wyniku publikacji danych makro z polskiej gospodarki.

Komentarze (0)
Wall Street: Brak bodźców do zakupów, gorsze dane makro
 Oceń wpis
   

Dzisiejsze notowania na parkiecie w Nowym Jorku przebiegały pod wpływem gorszych danych makro z amerykańskiej gospodarki. Widać, że wczorajsze zapewnienia Fedu dotyczące utrzymania polityki monetarnej na obecnym poziomie nie robią na inwestorach za Oceanem już większego wrażenia i widocznie spodziewano się takiej decyzji, a co już wcześniej zostało uwzględnione w wycenie akcji. Opublikowano niezbyt optymistyczne dane fundamentalne z gospodarki – przede wszystkim kolejny odczyt dotyczący poziomu bezrobocia oraz sprzedaży nowych domów. Jak podał Departament Pracy, w styczniu odnotowano wzrost ludzi ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych o kolejne 21 tys. do 377 tysięcy (odczyt rynkowy był 373 tys.). Z kolei w przypadku danych dotyczących sprzedaży nowych domów, nastąpił spadek o -2,2 proc. do poziomu 307 tys. na koniec grudnia (po wysokim wzroście w listopadzie tym razem rynek oczekiwał 320 tys.), cofając się tym samym do październikowego odczytu z ub.r. Natomiast spadek sprzedaży domów w całym 2011 był niższy o 6,2 proc. w porównaniu do roku wcześniej. Równocześnie podaż nowych domów w stosunku do sprzedanych wzrosła o 6,1 proc. w grudniu z 6,0 proc. w listopadzie 2011. Ostatecznie indeksy na Wall Street zamknęły się spadkiem – Don Jones o -0,18 proc. (do 12 734,63 pkt.), technologiczny NASDAQ o -0,46 proc. (do 2 805,28 pkt.), z kolei indeks S&P500 stracił -0,57 proc. do wysokości 1 318,43 punktów.

Komentarze (0)
Giełdy: udana sesja w Europie, WIG20 ponad poziomem 2300 pkt
 Oceń wpis
   

Zaskoczeniem jest natomiast dzisiejsze zamknięcie się indeksu Nikkei 225 pod kreską tym bardziej, że do wczoraj inwestorzy w Azji byli szczególnie podatni na pozytywne informacje płynące za Oceanu. Widocznie zapowiedz przez Fed o pozostawieniu stóp procentowych na niskim poziomie przynajmniej do 2014 roku została zdyskontowana już wcześniej przez inwestorów w Tokio i postanowili tym razem zrealizować swoje zyski, przez co indeks spadł o -0,39 proc. do poziomu 8 849,47 punktów. Z kolei dobry start po wakacjach i kontynuacje trendu wzrostowego z zeszłego tygodnia prowadzi indeks w Hong Kongu – Hang Seng – który zakończył notowania wzrostem o +1,64 proc. do wysokości 20 439,14 punktów. Omawiając rynek azjatycki warto także nadmienić, że według danych makro Korei Południowej, kraj ten odnotował pierwszy raz od dwóch lat spowolnienie wzrostu PKB w ujęciu miesięcznym (wzrost w grudniu jedynie o +0,4 proc. m/m). Głównym powodem był spadek poziomu eksportu w ujęciu miesięcznym o -1,5 proc, głównie ze względu na zawirowania fiskalne na Starym Kontynencie i globalne spowolnienie koniunktury. Ponadto z informacji makro w Azji - Tajlandia dokonała redukcji stóp procentowych, Indonezja zwiększyła rządową pomoc finansową w celu zrównoważenia spowolnienia w inwestycjach i eksporcie, natomiast Ministerstwo Finansowe Japonii podało, że oczekuje przekroczenia swojego zadłużenia o 1 biliard jenów w marcu przyszłego roku. Niezwykle optymistycznie wczorajszą decyzje Fed przyjęli natomiast inwestorzy na europejskich parkietach, które zakończyły dzień zdecydowanymi wzrostami w porównaniu do ostatnich dni – brytyjski FTSE 100 wzrósł o +1,22 proc (do 5 793,10 pkt.), francuski CAC 40 o +1,53 proc. (do 3 363,23 pkt.), natomiast niemiecki DAX urósł o +1,84 proc. do wysokości 6 539,85 punktów. Jeszcze lepiej i ponad przeciętnym wzrostem zakończył sesje indeks WIG20, który na zamknięciu wzrósł aż o +2,33 proc. przekraczając poziom 2300 punktów (dokładnie 2 305,55 pkt.).Warto nadmienić, że udaną aukcją obligacji mogą pochwalić się Włochy na kwotę 5,0 mld euro, natomiast PKB Wielkiej Brytanii spadł w IVQ2011 o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym co powoduje, że gospodarka znajduje się na krawędzi recesji.

Komentarze (0)
Wall Street: Apple i Fed podrywają indeksy do wzrostów
 Oceń wpis
   

Bezwątpienia środowa sesja w Nowym Jorku przebiegała pod dyktando dwóch wydarzeń – wczorajszej informacji o wynikach ze spółki Apple (o czym pisałem wczoraj) oraz dzisiejszego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Zachętą dla inwestorów do kupowania akcji i nadzieją na lepszą przyszłość była decyzja Fed o pozostawieniu obecnie bardzo niskich stóp procentowych przynajmniej jeszcze do 2014 roku, co ma być jednym z głównych kół zamachowych dla amerykańskiej gospodarki do dalszego wzrostu m.in. przez dostęp do taniego kredytu. Dzięki temu jest nadzieja na ponowny wzrost m.in. konsumpcji wewnętrzne i inwestycji, co ma się przełożyć na dalszy spadek bezrobocia. I tak naprawdę tym wiadomościami można zakończyć podsumowanie dzisiejszych notowań. Indeks Don Jones zakończył dzień wzrostem o +0,64 proc. (do poziomu 12 757,18 pkt.), indeks szerokiego rynku o +0,87 proc. do wysokości 1 326,06 punktów. Największy wzrost odnotował jednak indeks technologiczny NASDAQ, który zakończył notowanie wzrostem o +1,14 proc. do poziomu 2 818,31 punktów.

Komentarze (0)
Giełda: Słaba sesja w Europie
 Oceń wpis
   

Środowa sesja na tokijskim parkiecie drugi dzień w obecnym tygodniu kończy się na plusie. Japoński indeks Nikkei 225 wzrósł na zamknięciu o 1,12 proc. do poziomu 8 883,69 punktów. Kołem zamachowym do kupowania akcji były opublikowane wczorajsze bardzo dobre wyniki kwartalne spółki Apple. Wiadomością dnia była również publikacja danych makroekonomicznych dotyczących japońskiego deficytu - import zanotował wzrost o 12,0 proc., przy jednoczesnym spadku eksportu o 2,7 proc. kształtując deficyt na poziomie 2,49 bln jenów. Jednak sytuacja powinna ulec polepszeniu, gdyż obecnie japońska waluta jest w trendzie spadkowym, a co powinno przełożyć się szybszy wzrost eksportu. Z kolei w Europie dzień zakończył się w większości pod kreską, gdyż obecnie rynek pozostaje w oczekiwaniu na informacje za Oceanu odnośnie decyzji Fed o stopach procentowych na najbliższe lata (więc podczas podsumowania dnia na Wall Street). W sukurs indeksom nie przyszły niestety dobre dane dotyczące udanej sprzedaży niemieckich obligacji za 2,458 mld euro przy niższej rentowności i wysokim popycie. Ponadto lepsze nastroje gospodarcze u naszego zachodniego sąsiada w styczniu były lepsze niż oczekiwano – indeks Ifo wzrósł z poziomu 107,3 (w grudniu) do obecnie 108,3 punktów, chociaż rynek oczekiwał 107,5 punktów. Dlatego też FTSE 100 spadł o -0,50 proc. (do 5 723,00 pkt.), francuski CAC40 o -0,31 proc. (do 3 312,48 pkt.). Jedynie niemiecki DAX zakończył dziś dzień na minimalnym wzroście o +0,04 proc. do poziomu 6 421,85 punktów. W trendzie europejskim podążał również warszawski indeks WIG20, który drugi dzień z rzędu zanotował spadek, tym razem o -0,52 proc. do poziomu 2 252,99 punktów.

Komentarze (0)
Wall Street: NASDAQ na plusie, Apple zaskakuje
 Oceń wpis
   

Za nami kolejny dzień notowań na parkiecie w Nowym Jorku, na którym mieliśmy do czynienia z przewagą niedźwiedzi nad bykami. Widać, że inwestorzy wciąż czekają na podjęcie przez międzynarodowe instytucje finansowe kolejnych kroków w sprawie greckiego zadłużenia. Bez większego rozgłosu przeszła z kolei informacja o nowym raporcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego dotyczącego prognozy dla światowej gospodarki, która jak oczekiwano, przewiduje globalne spowolnienie. Jednak zaskoczeniem dla inwestorów były bardzo dobre wyniki opublikowane przez firmę Apple, która wypracowała za IVQ 2011 - przychody ze sprzedaży wzrosły o 73,0 proc. w ujęciu rocznym do wysokości 46,3 mld dolarów. Z kolei podwojeniu uległ zysk netto kształtując się na poziomie 13,1 mld $ (dając tym samym 13,87 $ na akcję), przy 6,0 mld $ (6,43$ na akcję) w tym samym okresie rok wcześniej. Rynek oczekiwał przychodów na poziomie 38,85 mld $, przy 10,08 dolarów na akcję. Kluczowym czynnikiem mającym wpływ na wypracowane wyniki to ponad miarowa sprzedaż 37,04 mln sztuk iPhone (oczekiwano ok. 30 mln) oraz 15,43 mln sztuk iPad (przy oczekiwaniach rynkowych 13,8 mln sztuk). Również według oczekiwań spółki, za IQ 2012 prognozuje się przychody na poziomie 32,5 mld $ (8,5 $ na akcję), przy oczekiwaniach rynkowych 32,0 mld $ (8,02 $ na akcję). Podsumowując, wtorkową sesje indeksy Don Jones, jak również S&P 500 zakończyły spadkiem odpowiednio o -0,26 proc. (do 12 675,75 pkt.) i -0,10 proc. (do 1 314,65 pkt.). Nad kreską zakończył sesje technologiczny NASAQ, który wzrósł o +0,09 proc. do wysokości 2 786,64 punktów.

Komentarze (0)
Rynki: Korekta dotarła na Stary Kontynent
 Oceń wpis
   

Po wczorajszej korekcie w Tokio i słabej sesji za Oceanem, dziś zastopowana została seria kilkudniowych wzrostów na warszawskim parkiecie i w przeważającej części Europy. Jedynie indeks Nikkei 225 na tokijskiej giełdzie ponownie wrócił na ścieżkę wzrostu o 0,22 proc. (do poziomu 8 785,33 pkt.), przede wszystkim po informacji o zawarciu porozumienia na temat Europejskiego Mechanizmu Stabilizującego. Przez to według inwestorów oddala się ryzyko wyjścia Grecji ze Strefy Euro. Z odwrotną sytuacją mieliśmy do czynienia dziś na europejskich parkietach, gdzie z kolei najważniejsze indeksy kończyły sesje pod kreską – największy spadek zanotował brytyjski FTSE 100, który stracił -0,57 proc. (do poziomu 5 751,90 pkt.), natomiast francuski CAC 40 obniżył się o -0,47 proc. (do wysokości 3 322,65 pkt.), a niemiecki DAX o -0,27 proc., kształtując poziom 6 419,22 punkty. Tropem omówionych indeksów podążył WIG20, który ostatecznie zakończył dzień symbolicznym spadkiem o -0,04 proc., do poziomu 2 264,74 punktów. Spadki, w przeciwieństwie do inwestorów w Azji, należy tłumaczyć właśnie zawirowaniami wokół Grecji (m.in. S&P ogłosił, że uzna w niedługim czasie Grecje za bankruta), gdyż jednak w ciągu dnia pojawiły się dość dobre dane makro, a nie znalazły poklasku w decyzjach inwestorów – indeks PMI w Niemczech i Strefie Euro zanotowały lepsze odczyty od rynkowych oczekiwań, czy też udana już kolejna sprzedaż hiszpańskich bonów skarbowych za 2,51 mld euro.

Komentarze (0)
Wall Street: Chwila oddechu na parkiecie
 Oceń wpis
   

Początek tygodnia na amerykańskim rynku kapitałowym rozpoczął się od, chyba można tak powiedzieć, korekty i chwilowego oddechu przed dalszymi zwyżkami indeksów. Jesteśmy obecnie po okresie publikacji przez amerykańskie spółki giełdowe znaczącej liczby wyników kwartalnych, po mixie zróżnicowanej liczbie danych, również w części poniżej oczekiwań rynkowych, ale i stosunkowo dobrych danych makroekonomicznych z USA i Europy. Podczas poniedziałkowej sesji swoje wyniki finansowe za IVQ11 opublikowała m.in. spółka z sektora naftowego - Halliburton – która wypracowała przychody na poziomie 7,06 mld$ (rynek oczekiwał 6,8 mld$), przy 0,98$ zysk na akcję (rynek liczył na 0,99$ zysku na akcję). A przed nami w tygodniu kolejne wyniki kwartalne spółek m.in. Yahoo, Boeing, Delta, Mc Donald`s czy Caterpillar, które mam nadzieje swoimi wynikami zachęcą inwestorów do ponownego kupowania akcji na Wall Street. Nie bez znaczenia wpływu na amerykańskie indeksy ma też ciągle nie wyjaśniona sytuacja z kolejnym pakietem pomocowym dla Grecji, przez co narasta niepewność wśród inwestorów co dalej z kryzysem w Strefie Euro. Dlatego też, indeks Don Jones oraz NASDAQ zanotowały identyczny spadek o -0,09 proc. odpowiednio do poziomu 12 708,82 i 2 784,17 punktów. Lepiej zachował natomiast się indeks szerokiego rynku S$P 500, który zakończył dzień nad kreską o +0,05 do wysokości 1 316,00 punktów.

Komentarze (0)
Rynki kapitałowe: Inwestorzy dyskontują Grecje
 Oceń wpis
   

Tydzień w Azji rozpoczął się od spadków, a dokładnie w Japonii gdzie indeks Nikkei 225 na zamknięciu zanotował wręcz symboliczną stratę -0,01 proc., kształtując się na poziomie 8 765,90 punktów. Ciężko w tym momencie mówić o odwróceniu jakiegokolwiek trendu (czy korekty) w odniesieniu do innych azjatyckich rynków, gdyż giełdy zarówno w Chinach, Singapurze, Hong Kongu, Korei czy Malezji są zamknięte ze względu na świętowanie Nowego Roku. Lepsze nastroje panują w dalszym ciągu na Starym Kontynencie i bez wątpienia głównym powodem do dalszych zakupów są nadzieje inwestorów na zawarcie porozumienia w sprawie Grecji i odsunięcia widma bankructwa. Do tego należy dodać wciąż coraz lepsze dane makro napływające ze Stanów Zjednoczonych czy jutrzejsze posiedzenie Fed, z którego oczekuje się pozytywnych informacji m.in. o pozostawieniu przez dłuższy czas stóp procentowych na obecnym poziomie, co powinno dać dalszy impuls do rozruszania amerykańskiego gospodarki. Z tego powodu brytyjski FTSE 100 wzrósł o +0,94 proc. (do 5 782,56 pkt.), francuski CAC40 o +0,51 proc. (do 3 338,42 pkt.) oraz niemiecki DAX urósł o +0,50 proc. kształtując się na poziomie 6 436,62 punkty. Z kolejnym dniem zwyżek mamy również do czynienia na GPW w Warszawie, a dokładnie mówiąc na WIG20, który kolejny dzień kończy na plusie – dziś indeks urósł o 0,21 proc. od wysokości 2 265,75 punktów, zbliżając się małymi krokami do poziomu 2 300 punktów.

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze komentarze
2012-01-10 13:54
piotr janiszewski1:
Polska waluta w odwrocie
Taki jest mainstream informacyjny ... natomiast wykresy crossów PLN dokładnie pokazują iż od[...]
2011-09-21 11:25
Pożyczki Gotówkowe ONLINE:
Grecja jest bankrutem
Walnąć pięścią w stół. USA może drukować to i w Grecji sobie EURo wydrukujmy.
2011-09-17 13:45
piotr janiszewski1:
Grecja jest bankrutem
rynkowym już od dawna i co w związku z tym... Polska również była 20 lat temu... zatem motyw[...]
O mnie
Ireneusz Wieczorek
Analityk finansowy/giełdowy